wtorek, 24 sierpnia 2010

{ oo.1 } Dobrego dobre początki! :)

Witajcie! :)
Każdy kiedyś zaczyna, zaczynamy i my. Założyłam ten blog z myślą o moim najlepszym przyjacielu - prawie jamniku Gogu.
Gogo ma ponad osiem lat (na dzień dzisiejszy osiem lat, cztery miesiące i dwadzieścia dwa dni! ; D) i jak już wspominałam, prawdziwym jamnikiem nie jest. Dlaczego? Ponieważ nie ma rodowodu.
Jak na psa w takim wieku uważam, że trzyma się nieźle. 13 kwietnia 2007 roku przeszedł poważny paraliż tylnej części ciała, jednakże po leczeniu pod fachowym okiem weterynarza udało mu się zwyciężyć walkę z chorobą i teraz cieszy się pełnią życia.
Choć ma parę oznak, które wskazują na to, że najmłodszym psem nie jest (ma parę guzków - kaszak i tłuszczak, oraz nieco kamienia nazębnego) są chwile, kiedy pragnie nam pokazać, że jest dalej aktywnym i pełnym werwy łobuzem.
Ma niesamowity apetyt, aczkolwiek nie zje byle czego. Walczymy u niego z nadwagą, chodząc na codzienne spacery, do których podchodzi chyba za mało emocjonalnie niż bym tego oczekiwała.
Czy jest mądry? Oczywiście! Mądry jest, ale trzeba wspomnieć, że poza tym jest krnąbrny, uparty, wykazuje chęć dominacji oraz ma "rozdęte ego".
Mimo tego, że bardzo trudno się z nim współpracuje, wspólne szkolenie przynosi nam dużo radości. Żałuję tylko, że jego zdrowie oraz nastawienie nie pozwala nam trenować takich sportów, jak np. agility, ponieważ byłaby to wspaniała lekcja wzajemnego zaufania.
Podsumowując: jest oczkiem w mojej głowie i nie zamieniłabym go na nikogo innego! ;)